Polska Izba Handlu jest wpisana do rejestru instytucji szkoleniowych pod numerem identyfikacyjnym 2.14/00271/2008
Niedziela, 5 września 2010
Stanowiska
Polskiej Izby Handlu
Nasi partnerzy
Wiadomości Handlowe PKO Katalog usług KIGNET

Detalinfo

Polska Izba Przemysłu Targowego

Największa baza polskich firm

CAMARA OF COMERCIO INDUSTRIAS AGRICULTURA PANAMA

Artykuły prasowe
23.03.2006, Detal Dzisiaj

W Sejmie o wilkach i królikach

Korzystając z dobrej koniunktury politycznej, środowisku polskich handlowców udało się przekroczyć najwyższe progi salonów. W Sali Kolumnowej naszego parlamentu w dniu 28 lutego odbyło się spotkanie pod hasłem „Szanse rozwoju handlu w świetle realizacji programu umowy stabilizacyjnej”.

Spotkanie zorganizowano z inicjatywy organizacji kupieckich – przede wszystkim Kongregacji Przemysłowo-Handlowej, Polskiej Izby Handlu i Naczelnej Rady Zrzeszeń Handlu i Usług odbyło się spotkanie, w którym posłom i najwyższym władzom sejmowym w osobach marszałka sejmu Marka Jurka i wicemarszałka Andrzeja Leppera przedstawiono opinie polskich kupców na temat trzech najbardziej nurtujących to środowisko spraw: projektu ustawy o WOH, projektu ustawy o samorządzie gospodarczym i zmian w kodeksie pracy, które dotyczą funkcjonowania placówek handlowych w niedziele. Wśród ponad 300 uczestników tego spotkania znaleźli się także przedstawiciele sieci zrzeszonych w POHiDzie – Tesco, Metro i Auchan. Niestety, dyrektorowi generalnemu tej organizacji Andrzejowi Marii Falińskiemu nie udało się przedstawić swoich racji, ponieważ po kilku regulaminowych zresztą minutach odszedł od mównicy, zagłuszony wrogimi pomrukami i gwizdami. Szczególnie rozsierdziło zebranych stwierdzenie: - Bóg mi świadkiem, że u nas służby jakościowe są restrykcyjne - które było odpowiedzią na zarzut Andrzej Leppera, że w WOH-ach oferowane są towary przeterminowane. Andrzej Faliński przestrzegał także przed tym, że ograniczenia w segmencie placówek powyżej 400 m2 mogą spowodować napływ szerokiego strumienia zagranicznych inwestycji do sektora poniżej 400 m2, w którym to działają polscy handlowcy. Zabierający głos w dyskusji w większości opowiedzieli się za obecnym kształtem ustawy o WOH i zakazem handlu w niedzielę, ale znalazły się też zgoła inne opinie. Piotr Wójciński, prezes zarządu Warszawskiej Grupy Supermarketów, powiedział: – Nie dajmy się ponieść emocjom – i nawoływał zebranych, aby uważniej przestudiowali treść projektu ustawy o WOH, która może ograniczyć szansę także polskich przedsiębiorców na funkcjonowanie w sektorze placówek o powierzchni przekraczającej 400 m2 i zawiera takie kontrowersyjne zapisy, jak np. możliwość wyrażania opinii przez Radę Gminy na temat potrzeby poszerzenia oferty towarowej. Także Andrzej Cwaliński, handlowiec z Kędzierzyna Koźla, który prowadzi swój supermarket od 10 lat zadał zebranym pytanie, czy ustawa o WOH nie uderzy w polskie firmy średniej wielkości. Nawoływał do tego, aby nie sprowadzać obrazu polskiego handlu tylko do słabych kupców, którzy potrzebują opieki. Według niego problemem nie są tylko wielkie sieci, ale także warunki, w jakich musi działać polski przedsiębiorca. Polscy handlowcy podkreślali, że nie są przeciwko zagranicznym i wielkopowierzchniowym obiektom, ale za takimi regulacjami, które będą dawały szanse wszystkim podmiotom gospodarczym i zaprzeczali skuteczności zasady niewidzialnej ręki rynku, którą Andrzej Lewiński, prezes Polskiej Izby Handlu opisał obrazowo jako klatkę, w której zamknięto wilka i królika, mówiąc im: - Macie takie same zęby, to się gryźcie. Wielu zabierających głos zwróciło także uwagę, że samo uchwalanie ustaw nie rozwiąże wszystkich problemów, ponieważ dzisiaj nie są przestrzegane przepisy już obowiązujące, a dotyczące np. lokalizowania placówek handlowych. Przytoczono przykłady łamania prawa w zakresie lokalizowania placówek handlowych o powierzchni powyżej 2000 m2 i braku reakcji na to stosownych organów. W tym miejscu warto przytoczyć opinię marszałka Leppera, który wyrażając się w superlatywach o obecnym ministrze sprawiedliwości, wyraził nadzieję, że obecnie wymiar sprawiedliwości będzie szybko reagował na tego typu nieprawidłowości. Dyskutanci sygnalizowali także nieprawidłowości w zamawianiu przez samorządy prognoz wpływu planowanej placówki handlowej na otoczenie społeczne i sytuację ekonomiczną obszaru, na którym placówka taka miałaby działać.

Jak powiedział Andrzej Lepper, czas podejścia liberalnego do handlu kończy się. - My nie musimy szukać nowych rozwiązań, tylko wykorzystać te, które sprawdziły się na świecie i w Unii Europejskiej. Projektowane regulacje mają być zgodne z polskim i unijnym prawem. Główne zarzuty, które skierował do zagranicznych wielkopowierzchniowych sieci, to unikanie płacenia podatku dochodowego, łamanie praw pracowniczych i wspominane już oferowanie przeterminowanych towarów.

Poseł Artur Zawisza zadeklarował pisowskie 3 x tak dla regulacji dotyczących lokalizowania WOH, samorządu gospodarczego i nowelizacji kodeksu pracy. Poseł Zawisza podkreślił, że polski handel różni się tym od firm zachodnich, że w polskim sklepie Polak jest właścicielem, a w firmie zachodniej może być co najwyżej menedżerem. Poseł Zawisza podkreślił także wagę uregulowania spraw powszechnego samorządu gospodarczego. Podkreślił także, że polscy przedsiębiorcy nie są zorganizowani w przeciwieństwie do środowisk z nie wymienionych z nazwy organizacji, które występując w imieniu całego biznesu, zrzeszają niewielką reprezentację tego środowiska, ale są bardzo widoczne w mediach. Argumentując konieczność uregulowania handlu w niedziele, poseł Zawisza podkreślił, że niezbędne jest tu rozróżnienie między pracą konieczną i niekonieczną oraz podkreślił prawo pracowników handlu do odpoczynku w niedziele. Andrzej Lewiński, prezes Polskiej Izby Handlu zarzucił demagogię POHiD-owi, który według niego twierdzi, że zakaz niedzielnego handlu może spowodować utratę 60 000 miejsc pracy. Prezes Lewiński zadeklarował, że jest w stanie udowodnić, iż ten zakaz może przyczynić się do powstania 50 000 nowych miejsc pracy w handlu i w firmach zaopatrujących.

Spotkanie było wielką promocją wielkich pokładów dobrej woli dla pomagania polskim handlowców, jakie ma Samoobrona, ponieważ w centrum uwagi znajdował się Andrzej Lepper, szef Samoobrony, której to projekt ustawy o WOH jest właśnie przedmiotem prac Sejmu. Całe spotkanie natomiast prowadził poseł Samoobrony Waldemar Nowakowski, zastępca przewodniczącego Komisji Samorządu Terytorialnego i Polityki Regionalnej Sejmu. Spotkania tego nie zaszczycili swoją obecnością szefowie pozostałych dwóch partii, które podpisały umowę stabilizacyjną - Jarosław Kaczyński i Roman Giertych, a spotkanie to odbywało się przecież pod hasłem „Szanse rozwoju handlu w świetle realizacji programu umowy stabilizacyjnej”. Tak samo punkty w środowisku handlowców zbierała Samoobrona, która 24 marca 2003 r. zorganizowała w Sejmie podobne spotkanie, poświęcone wpływowi zachodnich koncernów handlowych na gospodarkę, rynek pracy i dochody władz samorządowych. Wtedy lokalizacja tego spotkania w Sejmie miała nadać mu większą rangę i skierować uwagę parlamentarzystów na sprawy kupców polskich. Teraz spotkanie w Sejmie jest tylko sygnałem, że - jak powiedział Artur Zawisza, przewodniczący Komisji Gospodarki w Sejmie: - Jesteśmy na progu przełomu w ustawodawstwie gospodarczym.

Robert Szewczyk
Ostatnia aktualizacja: 13.07.2010