Artykuły prasowe
23.10.2003, Detal Dzisiaj
Politycznie i o wszystkim
1 października w Warszawie zebrał się komitet ds. Handlu Krajowej Izby Gospodarczej. Tematem posiedzenia był handel i dystrybucja po akcesji Polski do Unii Europejskiej.
W spotkaniu wzięli udział przedstawiciele klubów poselskich, komisji sejmowych, urzędów i polskich sieci handlowych. Nie pojawił się niestety nikt z Ministerstwa Gospodarki. Zenon Pokojski, wiceprezes Polskiej Izby Handlu przedstawił strukturę i sytuację w polskim handlu. Podkreślił, że ten sektor mimo ważnej roli, jaką ogrywa w gospodarce, nie ma właściwej reprezentacji w parlamencie w postaci np. komisji ds. handlu, a jednocześnie organizacje branżowe nie mają żadnego formalnego znaczenia. Adam Abramowicz, członek Rady Polskiej Izby Handlu, szef sieci Nasze Sklepy nie zgodził się z opinią, że brak jest odpowiednich regulacji dotyczących handlu detalicznego. – Problem polega na tym, że istniejące już prawo nie jest przestrzegane. Jako przykład podał ustawę o zagospodarowaniu przestrzennym. Pod jej rygorem wielkie sieci otwierają sklepy o powierzchni sprzedaży 1999 m2, a o całkowitej powierzchni obejmującej salę sprzedaży, galerię i część magazynową wynoszącej 5000 m2. W Białej Podlaskiej nie pomogły interwencje ani u Powiatowego Inspektora Budowlanego, ani Prokuratury i Wojewódzkiego Inspektora Budowlanego. - Nie chcemy blokować ulic, wybijać szyb i palić opon. Co mamy zrobić jako obywatele, którzy chcą przestrzegać prawa? – to pytanie Adam Abramowicz skierował do Andrzeja Marii Falińskieggo z POHiD. Poseł Artur Zawisza z Prawa i Sprawiedliwości powiedział, że: - Dobre ustawy nie załatwią sprawy, jeśli nie będzie dobrego państwa. Podkreślił, że w Sejmie jest podkomisja ds. małej i średniej przedsiębiorczości, ale: - Nie ma ona woli działania na rzecz handlu. Krytycznie ocenił projekt nowelizacji ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji. Jest tam według niego szereg nowych regulacji niekorzystnych dla polskiego handlu, a będących zaprzeczeniem już osiągniętych, korzystnych dla polskiego handlu rozwiązań, np. kwestie sprzedaży wiązanej czy sprzedaży bez marży. Ten projekt został zgłoszony przez grupę posłów SLD, mimo że był opracowany przez UOKiK. - Komisja sejmowa ochoczo przyjęła te rozwiązania, powołując się na rozwiązania europejskie. Urząd publiczny działa na usługach konkretnej grupy interesów, bo materiały UOKiK-u to materiały promocyjne POHID-u. Ostatnio w Polsce mamy do czynienia z szantażem europejskim. Wszelkie posunięcia argumentuje się tym, że tak jest w Europie. A w Europie są różne rozwiązania w różnych krajach. Andrzej Maria Faliński z POHiD-u odpowiadając na zarzuty Artura Zawiszy powiedział, że przygotowując materiały POHiD-u na temat nowelizacji ustawy o nieuczciwej konkurencji nie mógł wydobyć stanowiska od różnych, zajmujących się tą tematyka instytucji. Dlatego zamówione zostały ekspertyzy profesorskie. - Tak, jestem lobbystą i nie widzę w tym nic złego. Uprawiam lobbying branżowy, a nie na rzecz konkretnych firm i tym różnię się od Rywina. To, że udało się przekonać kilku posłów, to mój sukces, a nie coś, co doprowadzi do upadku polskiego handlu. Andrzej Maria Faliński zadeklarował współpracę z organizacjami reprezentującymi małe placówki handlowe. - Najpierw w ramach grup roboczych ustalmy wspólne stanowiska, później rozbieżności i starajmy się znaleźć rozwiązanie satysfakcjonujące obie strony.
Wojciech Kruszewski z DLS powiedział: - Bardzo podobało mi się wystąpienie Artura Zawiszy. Szkoda tylko, ze ugrupowanie to nie przedstawiło swoich projektów regulujących handel, kiedy było u władzy. Przypomniał, że spotkania z kandydatami na posłów z przedstawicielami polskiego handlu odbywały się na sali KIG na trzy dni przed wyborami i wtedy tematyka handlu była im bardzo bliska. - Mimo że tworzymy 20 procent PKB, to zachowujemy się zbyt kulturalnie, walcząc o swoje prawa – nie tak jak górnicy i taksówkarze. Wojciech Kraszewski podkreślił, że cały czas mówi się o dużej prywatyzacji, a powinniśmy zająć się małą prywatyzacją, czyli setkami tysięcy małych lokali, których stan techniczny pogarsza się z dnia na dzień. - Powinny być one sprzedane polskim kupcom, aby mieli pewność, że prowadzą działalność swoich lokalach bez obawy, że ktoś wymówi im umowę lub znacznie podwyższy czynsz.
Najlepszym podsumowaniem całego posiedzenia była opinia doc. dr Urszuli Kłosiewicz z IRWIK-u, która zauważyła, że na jednym ogólnym spotkaniu nie da się rozwiązać tylu problemów i dylematów. Kolejnym krokiem powinny być robocze spotkania z udziałem prawników poświęcone konkretnym zagadnieniom.
Robert Szewczyk