Artykuły prasowe
08.10.2004, Wiadomości Handlowe
Obrady Okrągłego Stołu Kupiectwa towarzyszące Targom Polagra Food 2004
Handel w niedzielę, brak strategii rozwoju całego sektora oraz proponowane zmiany w systemie ubezpieczeń społecznych – to problemy, które zdominowały obrady Okrągłego Stołu Kupiectwa, towarzyszącego Targom Polagra Food 2004.
W spotkaniu, zorganizowanym przez Polską Izbę Handlu (PIH), uczestniczyli przedstawiciele różnych środowisk i organizacji kupieckich z całego kraju oraz prezesi i dyrektorzy rodzimych sieci handlowych. Sektor wielkopowierzchniowy reprezentowany był przez dyrektora generalnego Polskiej Organizacji Handlu i Dystrybucji (POHiD).
PIH opowiada się za wprowadzeniem całkowitego zakazu handlu w niedzielę i święta. Powinien on obowiązywać wszystkie rodzaje sklepów (w tym te na stacjach benzynowych), bez względu na powierzchnię. – Takie rozwiązanie występuje w wielu europejskich krajach. Tylko w 6 z 25 państw nowej UE, sklepy w niedzielę otwarte są bez ograniczeń. W pozostałych problematyka ta uregulowana jest ustawowo lub poprzez samorządy – powiedział Andrzej Lewiński, prezes PIH. Podkreślił, że wprowadzenie zakazu handlu w niedzielę zahamuje rozwój tzw. „weekendowej turystyki hipermarketowej”, która wg badań socjologów i psychologów ma niekorzystny wpływ na związki rodzinne. Będzie także realizacją konstytucyjnego zapisu o prawie pracowników do odpoczynku i pozytywnie wpłynie na rewitalizację centrów miast oraz rozwój innych gałęzi gospodarki – m.in. gastronomii. Swój sprzeciw wobec zakazu handlu w niedzielę podtrzymał Andrzej Maria Faliński, sekretarz generalny POHiD-u, zrzeszającego największe sieci hipermarketów. – Wielkopowierzchniowe sieci sklepów wyłożyły pieniądze na inwestycje w Polsce i oczekują rynku. Nie można dzielić sklepów na złe, bo duże i dobre, bo małe – powiedział Faliński. Z szacunków jego organizacji wynika, że hipermarkety około 20 proc. swoich tygodniowych obrotów realizują w niedziele. Zamknięcie tych sklepów w dni świąteczne byłoby sprzeczne z wolą polskich konsumentów i groziłoby zwolnieniem około 150 000 osób. Zdaniem PIH, argumenty te nie odpowiadają rzeczywistości. – Nic dziwnego, że konsumenci chcą kupować w niedzielę, ponieważ są wygodni. Powinniśmy wsłuchać się raczej w głos handlu, w którym pracuje ponad 2 miliony ludzi. Jestem pewien, że niemal wszyscy opowiedzą się za zakazem, choć pewnie zatrudnieni w zachodnich sieciach zrobią to nieoficjalnie, bo są tak zastraszeni, że boją się nawet głośniej oddychać. Weźmy sprawy w swoje ręce. Zbierzmy 100 000 podpisów pod obywatelskim projektem ustawy zakazującej handlu w niedzielę – zaproponował Krzysztof Kaźmierczak, wiceprezes Lewiatan ’94 Holding. O rozwagę zaapelował przedstawiciel Kongregacji Przemysłowo-Handlowej. – Zastanówmy się czy zakaz powinien obejmować rzeczywiście wszystkie sklepy. To może mieć negatywne skutki także dla wielu polskich kupców – mówił.
Uczestnicy obrad Okrągłego Stołu za podstawową bolączkę polskiego handlu uznali brak spójności działania. Podzielona branża nie jest silnym partnerem do rozmów z rządem, ani z innymi organizacjami czy ośrodkami lobbingu. – Polska Izba Handlu podejmowała wiele prób zintegrowania środowiska. Wszystkie jednak zakończyły się fiaskiem. Prezesi poszczególnych organizacji nie są w stanie zapomnieć o swych ambicjach i zjednoczyć się pod wspólnym szyldem. Źle to wróży polskiemu handlowi – powiedział Bogdan Theisebach, prezes Lewiatana Pomorze. Na zakończenie obrad uczestnicy Okrągłego Stołu Kupiectwa przyjęli stanowisko, w którym protestują przeciwko planowanym zmianom w ustawie o systemie ubezpieczeń społecznych oraz o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych. Szczególnie krytycznie kupcy odnieśli się do postulowanej zmiany sposobu obliczania składek dla osób prowadzących działalność gospodarczą. Ich podstawą ma być podatek należny za rok ubiegły lub osiągany dochód. – Zaproponowane zmiany dla znacznej części przedsiębiorców oznaczają ponad trzykrotny wzrost opłat na Fundusz Ubezpieczeń Społecznych i najsilniej uderzają w przedsiębiorców o średnich dochodach, hamując wzrost zatrudnienia. Naszym zdaniem, efekt proponowanych rozwiązań będzie odwrotny do zamierzoneg – przewidują przedstawiciele Polskiej Izby Handlu.
Grzegorz Szafraniec