Polska Izba Handlu jest wpisana do rejestru instytucji szkoleniowych pod numerem identyfikacyjnym 2.14/00271/2008
Niedziela, 5 września 2010
Stanowiska
Polskiej Izby Handlu
Nasi partnerzy
Wiadomości Handlowe PKO Katalog usług KIGNET

Detalinfo

Polska Izba Przemysłu Targowego

Największa baza polskich firm

CAMARA OF COMERCIO INDUSTRIAS AGRICULTURA PANAMA

Artykuły prasowe
08.10.2004, Wiadomości Handlowe

Obrady Okrągłego Stołu Kupiectwa towarzyszące Targom Polagra Food 2004

Handel w niedzielę, brak strategii rozwoju całego sektora oraz proponowane zmiany w systemie ubezpieczeń społecznych – to problemy, które zdominowały obrady Okrągłego Stołu Kupiectwa, towarzyszącego Targom Polagra Food 2004.
W spotkaniu, zorganizowanym przez Polską Izbę Handlu (PIH), uczestniczyli przedstawiciele różnych środowisk i organizacji kupieckich z całego kraju oraz prezesi i dyrektorzy rodzimych sieci handlowych. Sektor wielkopowierzchniowy reprezentowany był przez dyrektora generalnego Polskiej Organizacji Handlu i Dystrybucji (POHiD).
PIH opowiada się za wprowadzeniem całkowitego zakazu handlu w niedzielę i święta. Powinien on obowiązywać wszystkie rodzaje sklepów (w tym te na stacjach benzynowych), bez względu na powierzchnię. – Takie rozwiązanie występuje w wielu europejskich krajach. Tylko w 6 z 25 państw nowej UE, sklepy w niedzielę otwarte są bez ograniczeń. W pozostałych problematyka ta uregulowana jest ustawowo lub poprzez samorządy – powiedział Andrzej Lewiński, prezes PIH. Podkreślił, że wprowadzenie zakazu handlu w niedzielę zahamuje rozwój tzw. „weekendowej turystyki hipermarketowej”, która wg badań socjologów i psychologów ma niekorzystny wpływ na związki rodzinne. Będzie także realizacją konstytucyjnego zapisu o prawie pracowników do odpoczynku i pozytywnie wpłynie na rewitalizację centrów miast oraz rozwój innych gałęzi gospodarki – m.in. gastronomii. Swój sprzeciw wobec zakazu handlu w niedzielę podtrzymał Andrzej Maria Faliński, sekretarz generalny POHiD-u, zrzeszającego największe sieci hipermarketów. – Wielkopowierzchniowe sieci sklepów wyłożyły pieniądze na inwestycje w Polsce i oczekują rynku. Nie można dzielić sklepów na złe, bo duże i dobre, bo małe – powiedział Faliński. Z szacunków jego organizacji wynika, że hipermarkety około 20 proc. swoich tygodniowych obrotów realizują w niedziele. Zamknięcie tych sklepów w dni świąteczne byłoby sprzeczne z wolą polskich konsumentów i groziłoby zwolnieniem około 150 000 osób. Zdaniem PIH, argumenty te nie odpowiadają rzeczywistości. – Nic dziwnego, że konsumenci chcą kupować w niedzielę, ponieważ są wygodni. Powinniśmy wsłuchać się raczej w głos handlu, w którym pracuje ponad 2 miliony ludzi. Jestem pewien, że niemal wszyscy opowiedzą się za zakazem, choć pewnie zatrudnieni w zachodnich sieciach zrobią to nieoficjalnie, bo są tak zastraszeni, że boją się nawet głośniej oddychać. Weźmy sprawy w swoje ręce. Zbierzmy 100 000 podpisów pod obywatelskim projektem ustawy zakazującej handlu w niedzielę – zaproponował Krzysztof Kaźmierczak, wiceprezes Lewiatan ’94 Holding. O rozwagę zaapelował przedstawiciel Kongregacji Przemysłowo-Handlowej. – Zastanówmy się czy zakaz powinien obejmować rzeczywiście wszystkie sklepy. To może mieć negatywne skutki także dla wielu polskich kupców – mówił.
Uczestnicy obrad Okrągłego Stołu za podstawową bolączkę polskiego handlu uznali brak spójności działania. Podzielona branża nie jest silnym partnerem do rozmów z rządem, ani z innymi organizacjami czy ośrodkami lobbingu. – Polska Izba Handlu podejmowała wiele prób zintegrowania środowiska. Wszystkie jednak zakończyły się fiaskiem. Prezesi poszczególnych organizacji nie są w stanie zapomnieć o swych ambicjach i zjednoczyć się pod wspólnym szyldem. Źle to wróży polskiemu handlowi – powiedział Bogdan Theisebach, prezes Lewiatana Pomorze. Na zakończenie obrad uczestnicy Okrągłego Stołu Kupiectwa przyjęli stanowisko, w którym protestują przeciwko planowanym zmianom w ustawie o systemie ubezpieczeń społecznych oraz o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych. Szczególnie krytycznie kupcy odnieśli się do postulowanej zmiany sposobu obliczania składek dla osób prowadzących działalność gospodarczą. Ich podstawą ma być podatek należny za rok ubiegły lub osiągany dochód. – Zaproponowane zmiany dla znacznej części przedsiębiorców oznaczają ponad trzykrotny wzrost opłat na Fundusz Ubezpieczeń Społecznych i najsilniej uderzają w przedsiębiorców o średnich dochodach, hamując wzrost zatrudnienia. Naszym zdaniem, efekt proponowanych rozwiązań będzie odwrotny do zamierzoneg – przewidują przedstawiciele Polskiej Izby Handlu.

Grzegorz Szafraniec
Ostatnia aktualizacja: 13.07.2010