Artykuły prasowe
03.12.2004, Gazeta Prawna
Organizacje zrzeszające polskich kupców uważają, że dalsza ekspansja międzynarodowych firm doprowadzi do upadku nawet połowę firm
Mijający rok w sektorze handlu detalicznego toczył się w atmosferze sporów pomiędzy rodzimymi kupcami a zagranicznymi sieciami sklepów wielkopowierzchniowych. Ich podłożem stały się kontrowersyjne regulacje lub próby ich wprowadzenia, dotyczące m.in. zakazu handlu w niedziele przez hiper- i supermarkety.
Organizacje zrzeszające polskich kupców uważają, że dalsza ekspansja międzynarodowych firm doprowadzi do upadku nawet połowę firm handlowych. Do wojny o to, by w Sejmie znalazł się projekt ustawy o obiektach wielkopowierzchniowych, stworzony przez Kongregację Przemysłowo-Handlową, włączyły się partie polityczne – Prawo i Sprawiedliwość, Liga Polskich Rodzin oraz Samoobrona, które pomogły zebrać 106 tys. podpisów, by skierować projekt do Sejmu jako inicjatywę poselską. Projekt przeszedł już pierwsze czytanie i został odesłany do komisji sejmowej.
Najwięcej obiekcji ze strony dużych sklepów budzi propozycja opłat za handel w niedziele i święta dla hiper- i supermarketów. Nawet polskie sieci nie do końca zgadzają się z propozycjami kongregacji, aby obiektem wielkopowierzchniowym nazwać placówkę o powierzchni sprzedaży powyżej 300 mkw. Sieci zagraniczne nie zgadzają się także, by decyzje o lokalizacji były podejmowane na podstawie analizy ich zysków.
Rząd nie zgadza się z projektem ustawy, uważając go za niepełny, łamiący prawo do prowadzenia działalności gospodarczej wszystkich podmiotów na rynku. Wicepremier Jerzy Hausner twierdzi, że nie jest on poparty racjonalnymi argumentami.
Handlowcy uważają jednak, że widoczny jest dialog zagranicznych sieci z polskimi kupcami.
– W obliczu konieczności stworzenia w Polsce regulacji prawnych sektora handlu, zgodnych z prawem unijnym, całe środowisko handlowców zaczyna wreszcie współpracować m.in. w ramach Komitetu ds. Handlu w Krajowej Izbie Gospodarczej. 14 grudnia przedstawiciele polskich sieci i sklepów oraz sieci międzynarodowych zasiądą do jednego stołu, aby skonsultować przyszły kształt ustawy, która nie będzie żadnej ze stron krzywdzić i dyskryminować, ale zapewni współistnienie i będzie zgodna z obowiązującym prawem unijnym oraz powstającą właśnie dyrektywą – powiedział Andrzej Lewiński, prezes Polskiej Izby Handlu zrzeszającej polskich kupców.
O kompromis nie będzie łatwo, gdyż rodzime sklepy tracą rynek: obecnie do wielkich sieci handlowych należy już 38-40 proc. obrotów. Gra idzie o udziały w dużych pieniądzach na rosnącym szybko rynku: trzy lata temu handel w PKB stanowił 18 proc., rok temu – już 18,5 proc.
Anita Skiba